Tego uśmiechu nie zapomnę do końca życia. Piękne usta, tak miękkie że chciało by się na nie tylko kłaść całusy i te śnieżno białe ząbki stworzone do delikatnego dotyku języka. A wszystko to na pięknej i delikatnej twarzyczce . Twarzyczce tak cudownej jak twarz najpiękniejszego anioła.
I do tego te oczy. Ten czarująco głęboki brąz na błyszczącym kryształowym i wesołym odbiciu jej duszy. Ten cudowny obraz mógłbym oglądać dniami i nocami i przenigdy by się nie znudził.
Tego dnia wyglądała jeszcze piękniej niż zwykle, choć nie wyobrażałem sobie aby było to możliwe.
Kiedy po nią przyszedłem, oniemiałem z wrażenia, tak bardzo że nie byłem w stanie porozumieć się z kolegą który siedział obok. Nie śmiałem sobie nigdy wyobrazić, nawet w najpiękniejszych snach, że będę mógł, ja, zwykły niespecjalny facet, iść na imprezę z tak atrakcyjną kobietą.
Spod jej starannie ułożonych delikatnych włosów, widać było świetnie dobrane kolczyki, w których zawsze wyglądała pięknie. Wyglądała tak kobieco że, kobiecość powinno się przyrównywać do niej. Ubrana była bardzo stylowo i elegancko . Na górze czarna bluzeczka, która jej kształtom dodawała jeszcze więcej powabu i pozwalała ujrzeć ten najpiękniejszy dekolt świata.
Do tego oczywiście eleganckie spodnie i buty. Buciki na szpilkach, które założyła specjalnie na tę okazję. I jak na taki widok nie stracić mowy ? Jak na taki widok serce ma nie wariować a w żyłach ma nie buzować krew ? Idąc z nią byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Wyłączyłem się zupełnie ze świata żywych, a moje myśli ... . W mojej głowie była tylko Ona. Dziewczyna marzeń. Która stąpa obok mnie niczym anioł, który na chwilę zagubił się na ziemi. I ja zwykły śmiertelnik, pragnący tylko tego aby ów anioł był najszczęśliwszym ze wszystkich aniołów.
Śmiertelnik nie wiedzący czy jest godzien obcowania z tak nieziemską istotą. Śmiertelnik któremu dane było choć na chwilę poczuć się kimś więcej nią jest na prawdę. Kimś ważnym dla anioła.
0 komentarze:
Prześlij komentarz